Wiosna

Zaczynałam od nowa tak wiele razy i tak wiele razy parzyłam się na pierwszym zakręcie, uciekając jak tchórz. Zwalałam winę na brak weny, brak motywacji, a chwilami nawet na wyczerpanie, które jak się później okazało nie istnieje. Piszę, na nowo, od nowa, jak kto woli. Ważne, że to robię.
Jeśli ktoś mnie jeszcze pamięta, jeśli ktoś mnie jeszcze lubi i wierzy, że tym razem nie kłamie, to zapraszam. Może coś innego, może podobnego, jeszcze sama nie znam szkieletu tej historii. Po prostu wyjdzie co wyjdzie, a ja będę z tego dumna, bo zakwitłam na wiosnę....

https://www.wattpad.com/user/zaczarowana97

[Pewnie jutro coś się pojawi, więc jeśli jesteście ciekawi, to raz jeszcze zapraszam]

Komentarze